Sratatata
Jak widać niu szablon:) Podoba się, podoba? Musi się podobać, ponieważ ten oto lay stworzył piękny, genijalny i zajebisty Hasacz! (fanfary kochani:D). A więc drogi mój Hasaczku wielkie dzięki:*
Ostatnio były święta nawet:P Przepraszam, że nie złożyłam wam życzeń, ale chwilowa "niedyspozycja" weny:D Ale tak wogóle to: wielkanocnym, żółtym kurczaczkom mówimy zdecydowane...NIE! I już:)
Jutro po tygodniowej przerwie powrócę do Łakiki, Flisi, Rudej pipy i reszty "elity"...Poza tym, ta moja jakże pierdolnięta klasa. Żyć nie umierać...,a może jednak się powiesić?
Za miesiąc egzaminy. Tak naprawdę to ja szczam w gacie. Boję się jak cholera...Matmy najbardziej. Bo kurde jak mi się te korki na nic nie zdadzą?
Oj to będzie źle, nawet bardzo źle...
Mam już szczerze dosyć tych 50 - ciu zadań, które non stop dostaję :[ Połowy nawet nie zaczynam, bo jak czytam treść to zdaję sobie sprawę, że albo ja jestem tępa, albo ten kto to układał był chory psychicznie :|
Jest jednak pewien powód do radości. Mianowicie za dwa tygodnie mam bierzmowanie :] I wiecie co jest w tym najlepsze? Że już nie będę musiała tak często oglądać tego...tego okropnego księdza! Cieszycie się razem ze mną prawda? :D
Tylko, że Andzia nie ma jeszcze wdzianka, a przecież musi być najpiękniejsza z całej wsi :D
Proste włoski mam lalalalala - to tak żebyście wiedzieli, że je mam i, że jestem troszkę pierdolnięta.
To na tyle, dziękuje za uwagę. Do zobaczenia wkrótce.
Pisała dla Was najbardziej odjazdowa, najlepsza i wogóle wspaniała ANDZIA:)
slonce 2005-03-29 21:54:19
skomentuj (24)
Yellow Umbrella!
Notka miała być już wcześniej, tylko jakoś dziwnie się nie dodała, wybaczcie :]
Otóż powróciłam. Powróciłam po 4 dniach bez komputerka. Formatowanie dysku. To było jedyne wyjście z sytuacji. Te pierdolone wirusy rozmnażały się jak cholera. I wiecie co? Wiecie? Powiem Wam: 300 mp3 poszło się rypać. Myślałam,że wyjdę z siebie.
Nie wiem jak Wy, ale muszę się jednak przyznać, że jestem chyba od kompa uzależniona...Powinnam iśc do psychologa komputerowego? Jak myślicie? Jednak był jeden plus tych bezkomputerowych dni - miałam więcej czasu na naukę :D A wykształcenie wkońcu ważne, nie? :)
W domu - akcja gdzie położyć tamten, siamten talerz. Z tego co wiecie z poprzednich notek, to mam remont kuchni. W sumie to jest bardzo ładnie. (Muszę się pochwalić, że mam piękne meble :D). Matka krzyczy, ojciec wydaje polecenie, a Andzia na to leje i siedzi sobie spokojnie na gadulcu.
W poniedziałek, szanowna P.B ( "kochana" geograficzka") organizuje Pierwszy Dzień Wiosny. Kochani, jedziemy do Lubiąża. Oczywiście to najbardziej odpowiednie miejsce dla nauczycieli. Gratuluję im doboru miejsca. Naprawdę trafny :] Może ich tam zostawimy? Proszę, zróbmy tak :)
(powiem wam w tajemnicy, że będziemy mieć najlepszą marzanne:D)
A mówiłam Wam już, że nasz ks. Boguś jest walnięty? Nie? TO WŁAŚNIE WAM TO MÓWIĘ. Zabijcie go proszę. Ukrzyżujcie, zarżnijcie, co chcecie. Tylko proszę usuńcie go z moich oczu :] ( ej nie bójcie się mnie, wyluzujcie:))
Lecę słuchać moich boskich piosenek w wykonaniu Boba i Yellow Umbrella.
Reggae rządzi! Marzanna Rastamanka też :]
Ciao :*
Pozdro (to tak modnie, wiecie, tak elo, elo:D): Olga, Hasaczek, Ryjówka, Monika (oby Ci więceh noga nie latała:)), Olka, Bartek, Kamil i pozostali.
Ano i pozdro dla Romana Kryminalisty i jego "boskiej" (czyt. obrzydliwej) Moniki.S!
slonce 2005-03-17 21:49:55
skomentuj (6)
raz, dwa , trzy :D:D:D
Notka miała być w połowie marca, ale postanowiłam was uszczęśliwić i "wypocić" coś ciekawego:]
A więc ferie już się skończyły. Trza znowu zapierdalać do szkoły. Codziennie. W taką pizgawicę. Na dodatek genijalna Andzia nie ma, ani rękawiczek, ani czapki, ani szalika :D
Dobrze, że kaptur chociaż mam :]
Ta zima jest naprawdę okropna. Może jajka będziemy wieść na sankach do kościoła, co Wy na to? :] Chciałabym już tę śliczną wiosnę. Słoneczko, śliczna, zielona trawa, kwiatki :)
W szkole normalka. Bez większych problemów. Jedynie posypało się trochę sprawdzianów.
Korki z matmy biorę kochani :D Niedługo zobaczycie w jakimś podręczniku, mądre twierdzenie. Oczywiście mojego autorstwa :D Np. Twierdzenie Hasaczka, dobre nie? Tak przy okazji to pozdrawiam mojego kochanego Hasaczka :* - Kingę :D (link do bloga już zmieniony:]).
Wczoraj był Dzień Kobiet. Szczerze mówiąc, to byłam mile zaskoczona :] Postarali się nasi chłopcy :* Dostałyśmy ramkę z ich zdjęciem, no i żonkila (choć troszkę zwiędłego :D). Na szczęście nie był to prezent z serii: "Porcelana na wagę" :|
Dzisiaj przesłuchałam sobie płytkę nie jakiej Kosheen (chociaż nie wiem, czy nie jakiej, bo to może jest zespół).
Wogóle, co to ma być? Ja nie wiem, połączenie disco - polo z dance. Istna masakra :|
Chyba złożę reklamację u Grześka :D
Chyba jednak wolę, moje kochane reggae i mojego kochanego Boba :)
"Piła". Mówi Wam coś ten film? Świetny. Choć, nie przepadam za horrorami, to ten film był świetny. Najstraszniejszy film od czasów "The Ring". Myślałam, że się posikam na tym filmie. Nawet Olga się bała, a to już trzeba być mistrzem, żeby ją wstraszyć :D
Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o "Apartamencie" i boskim Joshu Harttnecie (nie wiem jak to się pisze :P). Piękny film, a jeszcze lepsza ścieżka dźwiękowa :) (m.in.: Coldplay "The Scientist").
A mówiłam Wam już,że Will Smith jest boski? Nie? To teraz Wam mówię! (O kurwa, robię się już jak Ryjówka)! :D:D:D
Jak widać w linkach, powstał nowy dział JA. Oczywiście nie ma tam nic ciewkawego oprócz kilku moich zdjątek. Będzie ich więcej. Najpierw muszę zrobić sobie sesję zdjęciową. :D
Podziwiajcie boską Andzię!
Chyba to na tyle, by było :]
Pozdrowionka dla Hasaczka mojego:*, Olgi :*, Ryjówki, Natki, Bartka, Kamila i reszty :]
Sajo nara!
slonce 2005-03-09 14:50:02
skomentuj (4)
Ulepiłaś bałwana? Oczywiście, że tak!
Wróciłam z przuroczego zadupia. Wesoło było. Z resztą jak zawsze. Nawet Andzia bałwana ulepiła:) Ale jaki pikny wyszedł. Pozazdrośćcie mi talentu w lepieniu bałwanów:D
Dzisiaj szykuje się wyjście na sanki. Wreszcie elita 6c przypomniała sobie o mnie:]
Mówiłam już, że nie lubię śniegu? Może jest on i fajny, ale tylko dlatego, że można lepić bałwany i jeździć na sankach. Dlaczego on musi być taki zimny:P Wczoraj oczywiście moje ukochane butki mi przemokły. Całe skarpetki miałam mokre. Myślałam, że zamarzną moje biedne nóżki:P
Jakby było sucho to nie byłoby takiego problemu, racja? RACJA!
A więc już mamy czwartek. Za 4 dni do szkoły. Muszę jeszcze napisać 3 wypracowania na polski. Na dodatek nauczyć się jakiś spójników i innych dupereli.
Przeraża mnie też to, że za półtora miesiąca mamy te egzaminy. Czuję, że chyba jednak pójdę na kucharza.
W domu wielki remont kuchni. Wkurza mnie już to, że mój ojciec non stop chodzi z jakąś szpachelką i tylko polecenia wydaje:/ Poza tym wydziera się na wszystkich, chociaż i tak nikt nic nie robi.
Wogóle to ciotką będę. Taką z prawdziwego zdarzenia:D Polewka.
Dobra kończę to ględzenie.
Ano i jeszcze jedno. Kończy się moje ukochane "Jezioro marzeń". I co ja zrobię? O ja biedna:( Już nie zobaczę ślicznego Jacka i Paceyego;)
Pozdrawiam: Buraka, Ryjówkę, Monikę, Olgę, Natkę, Bartka, Agę, Madzię i wszytskich pozostałych:)
PS:Następna notka w połowie marca. Jeśli jednak coś ciekawego będzie się działo, w tym moim jakże nudnym życiu to coś naskrobię:)
slonce 2005-02-24 11:11:57
skomentuj (6)
Hasacze Rulezzz
Wybaczcie, że nie pisałam ostatnio, ale jakos weny nie miałam.
Właśnie mija pierwszy tydzień ferii. Jakoś dziwnie wolno upłynął mi ten czas. Dzisiaj wyjeżdżam do kochanych wieśniaków:) Mam nadzieję, że będę się dobrze bawić. Życzcie mi tego:D
Poza tym, to wreszcie spadł śnieg. Nie wiem, czy to wstyd, czy nie, ale jeszcze ani razy nie byłam na sankach:P
Ale to tylko moje lenistwo. Poza tym ja nie cierpię śniegu. Nie znoszę go.
Może dlatego, że nie mam ciepłych i odpowiednich butów na zime? Bo kuuurde zawsze jak jest śnieg to mokro mam w skarpetkach:D
Zapisac się na korki z matmy muszę kochani. Cienko mi idzie z tą beznadziejną, niepotrzebną rzeczą.
Za to z polskiego to ja będę orzeł. Nasza "kochana" pani P. wymyśliła sobie abyśmy chodzili w soboty do szkoły. O, jak mnie to cieszy. O, jak raduje, kiedy pomyślę sobie, że mam na nią jeszcze w soboty patrzeć :| (grzyb)
Kuuurde zdenerwowałam się...Idę sobie. Idę umyć głowę. Ano i trzeba się wymalować:D Jakoś trza się pokazać w tej jakże malowniczej wiosce, jaką jest Łozina:D
Wiecie, to zadupie robi się coraz bardzie ucywilizowane:D Internet już mają. Stałe łącze skubańcy.
Ale przecież w Uni jesteśmy,nie? Wieśniaki więc niech też korzystają:D
Lubisz hasać? Hasaj z nami!
=Niech moc hasaczy będzie z Wami=
slonce 2005-02-20 12:52:50
skomentuj (5)